CZARNE DNI KOLEI #14 - Julianka. Katastrofa kolejowa w Juliance

Opublikowany 26 paź 2020
W dzisiejszym odcinku... brak foto z wypadku bądź jego skutków. Jest to pierwsza katastrofa w serii omówiona w takich warunkach. Nawet miniatura jest zrobiona w symulatorze z tego powodu.
Patronite: patronite.pl/kuracyja
Darowizny: tipanddonation.com/Kuracyja_O

Komentarze

  • jeśli chodzi o konstrukcje to SHP to nieprawdopodobny przerost formy nad trescia… masakra jakby zdemontowali wszystkie te elektromagnesy z całej infrastruktury to pewnie zwrocilby się koszt wprowadzenia jakiegoś znacznie prostszego urządzenia. muzeum, jak to na PKP.

  • mocno nie interesuje sie koleją, ale na niej pracuje i w miare dobrze sie oglada

  • Pociągi na linii PKP mają odpowiednią hierarchię pierwszeństwa - expresy,pospieszne,osobowe [to tak w skrócie] i w związku z tym nie ma możliwości dowolnego wyprawiania pociągów na szlak.Nawet rozkład jazdy czasami uwzględnia krzyżowania,wyprzedzania i wyprawiania pociągów zgodnie z ich ważnością. Jeżeli zajdą szczególne okoliczności [zamknięcie toru,awaria USRk itd] może o kolejności decydować dyspozytor lub też dyżurny ruchu mając na wzglęcie warunki miejscowe. W owym przypadku zapewne doszło do opóżnień pociągów i podjeto decyzję o wyprzedzeniu jednego pociągu drugim.Raczej już się tego nie dowiemy jak było ,bo dokumentacja ruchowa z tamtego okresu już jest pewnie skasowana[bodajże 5 lat jest archiwizowana]. Należałoby prześledzić trasy tych pociągów i wtedy byśmy mogli dojść do tego dla czego oba te składy znalazły się w tym miejscu o tej porze. W tamtych czasach spore opóznienia ,to była norma .Dziś też bywają ,ale już nie tak często... PS.a co z kierownikiem pociągu ?

  • ❤️❤️❤️

  • Jest jeszcze jedno pytanie na które nie ma odpowiedzi: co robiła drużyna konduktorska, że nie zauważyła zmiany kierunku jazdy i nie użyła hamulca bezpieczeństwa? Dziwne to bardzo.

  • Czemu akta sprawy są dalej utajone?

  • Czekam na film o katastrofie kolejowej pod Bydgoszczą, w Polednie w 2007r. Gdzie zderzył się pociąg PKP Intercity z samochodem ciężarowym wiozącym papier.

    • Nie zajmuję się wypadkami na przejazdach kolejowych. Bytom Odrzański był jedynym wyjątkiem.

  • Oglądasz Największe Polskie Katastrofy?

  • Super film! Nigdy nie sądziłem, że u nas w kraju katastrof było od groma, no ale takie były czasy, że się pewne sprawy dawało pod dywan. Pozdrawiam i Dzięki za otwarcie umysłu :)

  • Jako dowódca plutonu elewów w 6. pułku w Częstochowie brałem z nimi udział w porządkowaniu miejsca katastrofy ale poszkodowanych już tam nie było.

  • Obejrzałam dziś całą serię, jestem pod wrażeniem! Oby tak dalej

  • Czy tylko mnie dziwi że nikt z pasażerów pociągu do Wrocławia, widząc że pociąg się toczy, powoli zatrzymuje i zaczyna się cofać nabierając prędkości nie zaciągnął hamulca awaryjnego w wagonie???

    • ​@Kuracyja Bardziej prawdopodobny jest brak wiedzy wśród pasażerów. Pewnie przypuszczali że to "normalny" manewr...

    • a przeczytaj przypięty komentarz

  • Panie Kuracyja Pewnie najbliższy odcinek masz już w pełni zaplanowany, ale co ty na to, aby zrobić odcinek o drugim wypadku lokomotywy EU07-168, czyli katastrofie w Strażowie?

  • Byłem w tym czasie maszynistą. Wypadek ten był szczegółowo omawiany na comiesięcznych pouczeniach w których musiał uczestniczyć każdy maszynista i pomocnik maszynisty. Na pouczeniach tych pokazywano drastyczne zdjęcia z miejsca wypadku które miały wstrząsnąć umysłami pracowników, analizowano genezę każdego wypadku, a ten wypadek był kolejnym spowodowanym przez drużynę trakcyjną w krótkim odstępie czasu. Zapamiętałem kilka szczegółów : Pociąg prowadziła drużyna trakcyjna z lokomotywowni Wrocław Główny. Maszynista prosił o zastępstwo z powodów rodzinnych którego nie dostał. Nie przypominam sobie aby wspominano o nietrzeźwości drużyny trakcyjnej. Pociąg w chwili wypadku prowadził pomocnik maszynisty. Pytanie dlaczego pociąg nie został zatrzymany przez system SHP (samoczynne hamowanie pociągu) jest proste - nastawnik kierunkowy był w pozycji "0" wówczas wszystkie urządzenia elektryczne są odłączone. Na animacji obrazującej pokazano tylko nastawnik w pozycji "0" a nie pokazano nastawnika kierunkowego. Ostatni wagon cofającego się pociągu nabił się na elektrowóz stojącego i zahamowanego składu Z moich rozmów z pracownikami pociągu ratunkowego (tak wówczas nazywano pociągi narzędziowo-sprzętowe ) którzy byli na miejscu wypadku zapamiętałem: Było wówczas bardzo zimno. Pasażerowie podróżowali ubrani w futra i modne wówczas kożuchy. W zmiażdżonym wagonie byli uwięzieni ludzie, którym ekipy ratunkowe nie były w stanie pomóc ze względu na kiepskie wyposażenie techniczne. Posiadanymi narzędziami ratownicy nie były w stanie uwolnić zakleszczonych w zmiażdżonym wagonie ludzi. Ratownicy dysponowali narzędziami dostosowanymi do szybkiego usuwania skutków wypadków składów towarowych, gdzie podstawowym narzędziem był ciągnik gąsiennicowy - był to przeważnie czołg pozbawiony wieżyczki bojowej. O narzędziach umożliwiających wydobywanie ludzi ze szczątków taboru nikt wtedy nie słyszał. Niewłaściwie prowadzona akcja ratunkowa przyczyniła się do dodatkowych obrażeń a być może śmierci ofiar katastrofy. O ile dobrze pamiętam sprawca katastrofy został skazany na 8 lat więzienia. Była to wówczas najwyższa możliwa kara za tego typu zarzuty. Moje osobiste wspomnienia z tego czasu: Rozprzężenie dyscypliny na PKP było wówczas duże. Wypadków było sporo. Wypadki były tuszowane i nienagłaśniane. Pracownicy drużyn trakcyjnych byli przymuszani do nadgodzin. Przejrzałem zachowane swoje notatki z tych lat - średni mój miesięczny czas pracy to 285 - 320 godzin. Narracja mediów obarczała winą jedynie trzech pracowników, których wina była bezsprzeczna, lecz nie dostrzegła całego systemu.

  • czekam na kolejne filmy !!

  • Pytanie dlaczego skazano dyspozytora. Przecież załoga lokomotywy mogła objąć służbę w pełnej trzeźwości.

  • Jak pociąg z planowym postojem mógłby być wyprawiony przedwcześnie. Dziwne twierdzenie.

    • Biorąc pod uwagę że to Polska - wszystko jest możliwe.

  • No co dał na luz jednym słowem nastawnikiem.... napili się dobrego burbona....i zjechali na dół..... ale pewnie prawda była zupełnie inna bo kolej to państwo było w państwie.... a bez wódki nic się nie zaczynało.... SUB DZWON LECI POZDRO..... w tamtych czasach nie było urządzeń przekaźnikowych ani radio stop.....a pewnie SHP jak zamontowali to pewnie też dużo do życzenia zostawało

    • W latach 70 były urządzenia przekaźnikowe a pierwsze z nich pojawiły się po wojnie.

  • fajny film

  • O właśnie zastanawiałem się czy ktoś kiedyś o tym zrobi.

  • I teraz czuję się lepiej będąc wspierającym tego kanalu

  • Chipsy gotowe, to oglądamy.

  • Ja oglądam YT, wale w muchę bo mi jak zwykle przeszkadza. POWIADOMIENIE: Na kanale Kuracyja wszedł nowy filmik Ja: HALINA SZYKUJ POPCORN

  • 11 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 10 lat. czy ktoś mi wytłumaczy po co ten drugi?

    • @Kuracyja przecież w więzieniu i tak nie mieli takiej możliwości.

    • żeby uniknąć recydywy?

  • Te fragmenty starych kronik mają niesamowity klimat

  • Lata później doszło tam do równie tragicznego wypadku, w autobus pełen wbił się skład. Nie było czego zbierać...

  • Jak ja uwielbiam ten kanał !

  • Okres był jednym ze spokojniejszych… doszło tylko do 3 katastrof kolejowych. No to faktycznie uspokajające xD

  • SUPER FILMY!

  • Wstyd mi za Wrocław.

  • Ale to wszystko zawiłe , te karteczki z kursami pociągów ,te nazwy lokomotyw i w ogóle jak sie w tym odnajdujesz to podziwiam

  • Jaka była wina dyspozytora? Czy udowodniono mu, że wiedział o nietrzeźwości maszynisty w momencie kiedy go wyznaczał do przejazdu?

  • W sumie to mógłbyś zrobić serie o katastrofach kolejowych z za granicy :-)

  • Jechałem w pociągu Lublin - Wrocław z moją klasą na praktykę ,jeden kolega tam zginął.

  • Jeszcze jedno: szkoda, że nie mogłeś widzieć mojej miny jak usłyszałem, że skład jadący do Wrocławia wrócił tyłem do Julianki 😄 Tak, wiem, że tragedia się wydarzyła, ale okoliczności wypadku były baaardzo nietypowe.

  • Dyspozytor dostał wyrok, czyli wiedział już w chwili podjęcia pracy przez drużynę trakcyjną, że byli pod wpływem? Dobrze to rozumiem?

  • Nagrasz może film o tajnej katastrofie kolejowej, która miała miejsce dnia 5 marca 1954 roku w Wałbrzychu. Jest wokół niej masę niejasności a jej zagadkowość tylko wzbudza ciekawość co się tam dokładnie wydarzyło, jestem z tamtych okolic i wpadłem na przesłankę o tym incydencie w te wakacje, po obejrzeniu jednego z Twoich filmów. Fajnie by było kiedyś zobaczyć historie tego zdarzenia :D

  • Robisz świetną robotę swoimi filmami, nie przestawaj.

  • Miłego dnia.

  • Fajne te odcinki robisz

  • ADDENDUM: Odcinek jest w całości błędny. Poprawiona wersja niedługo. Dobra, ponieważ pojawia się coraz więcej komentarzy dot. nadal niejasnych okoliczności zdarzenia: 1) Traktujcie ten odcinek tak, jak odcinek Katastrofy w przestworzach o MH370 - jedyna różnica jest w tym, że opisy wszystkiego co dotyczy Julianki leżą w niedostępnych archiwach, a ja w celu zachowania rzetelności musiałem przedstawić wszystkie możliwości przyczyn wypadku. Nie bez powodu od początku do końca gdy mówię o najprawdopodobniejszym przebiegu zdarzeń jest disclaimer, że mogę się mylić. (mówiłem, nie wynoście serii pod niebiosa) 2) Co do możliwości niezorientowania się w sytuacji przez pasażerów: wsiądźcie w jakikolwiek pociąg nocny i, siedząc w oświetlonym [bez]przedziale, popatrzeć przez okno. Nie zobaczycie nic. Jak siedzicie w przedziale to wyłączcie oświetlenie - niewiele lepiej. Dołóżcie do tego kilkadziesiąt minut snu i efekt będzie taki, że nie będziecie wiedzieć, gdzie pociąg się znajduje.

    • @Wielki Zderzacz Andronów Co to za fikołki? PRL nie tuszował katastrof? Owszem podawano informacje, że dosżło do katastrofy ale nie podawano niekorzystnych dla zbrodniczego reżimu faktów.

    • @Kuracyja Witam :) powiedz ile jeszcze masz materiałów w zanadrzu ? ;-)

    • Czemu nie ma timestampów?

    • Łukasz, kolej jest elementem strategicznym jeżeli chodzi o obronność państwa (spójrz chociażby na mapy czy zdjęcia lotnicze Warszawy z lat 30.) i być może się tym chcą zasłonić. Ja jednak nie widzę związku między obronnością a wsadzeniem niesprawnych hamulców do EZTa. Co do akt w prokuraturze/sądzie, średnio by było to możliwe bo pierw trzeba ustalić gdzie sprawa się toczyła. A takich rzeczy to niestety jak na lekarstwo

    • @Kuracyja Jeśli PKP milczy, to jest jeszcze szansa zapoznania się z materiałem poprzez akta prokuratury lub sprawy karnej we właściwej prokuraturze/sądzie, które prowadziły postępowanie karne w związku z katastrofą. W przypadku spraw karnych związanych z działalnością PKP kluczowym jest art. 5 ust. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jest niestety też szansa, że akta mogły zostać zmielone ze względu na przedawnienie karalności w tych konkretnych sprawach. Zawsze warto jednak zapytać sądu/prokuratury czy akta jeszcze istnieją.

  • Jedno mnie jeszcze nurtuje. Czy pasażerowie pociągu pospiesznego zauważyli, że jadą nagle w przeciwnym kierunku (na wiki napisane jest, że z powodu gęstej mgły nawet kierownik pociągu nie zorientował się, że jadą w przeciwnym kierunku, ale czy to możliwe)?

    • @Grzegorz Mielcarek też jestem wyczulony na kierunki jazdy. Nawet, jeżeli nie wszyscy tak mają, ktoś jednak powinien się połapać. Choćby w chwili, gdy pociąg stawał i ruszył w tył. Dziwna ta katastrofa, jakby wszyscy w pociągu pijani byli lub spali...

    • @Kuracyja Zapewne masz rację, choć pamiętam, że siedząc w przedziale zawsze czułem czy jadę przodem czy tyłem do kierunku jazdy. Ale z drugiej strony, nie znając się na manewrach kolejowych pewnie bym się nawet nie zastanowił.

    • w środku nocy nie jesteś w stanie się zorientować

  • Warto wspomnieć, że kierownik pociągu "tego co się stoczył", też dostał jakis wyrok za brak obserwacji biegu pociągu. Gdyby skapnął się, że jego pociąg się nagle cofa to użył by hamulca bezpieczeństwa...

    • @Kuracyja mam jakis wycinek z dokumentu ale za nim to znajde to chwilę potrwa, ale obiecuje znaleźć

    • źródło?

  • Twierdzenie że CA może był wyłączony a może załoga go kasowała w półśnie (alkohol) jest takim niepotrzebnym gdybaniem. Jeśli wyłączonoby CA wówczas niema zapisu na taśmie prędkościomierza, jeśli byłby kasowany to taki zapis na taśmie by był-sprawa jasna i prosta. Tu niema wielkiej filozofii i niema co tworzyć niewyjaśnionych tez. Ponadto to już kolejny film gdzie pociąg jedzie a główny zawór maszynisty jest w położeniu "odcięcie, podwójna trakcja".

    • @Kuracyja po co drużyna chciałaby celowo spać i wyłączyła w tym celu urządzenia czujności? To już się kupy nie trzyma. Co stwierdzili ze wyłącza urządzenia, będą spać i tak sobie dojadą do końca???

    • Adam, nastawnik był nastawiony na zero.

    • "po pierwsze: co z czuwakiem aktywnym, który został wprowadzony kilka lat przed wypadkiem, i miał za zadanie zatrzymać pociąg w razie braku jego wygaszenia? Są możliwe dwie opcje: albo urządzenia czujności zostały wyłączone jakiś czas przed minięciem stacji w Juliance lub po jej minięciu żeby buczek nie budził załogi, albo załoga była co minutę budzona przez buczek i gasiła czuwak, po czym ponownie zasypiała." - kopiuj wklej z pliku ze skryptem odcinka, obie opcje przedstawione. Taśmy pod uwagę nie wziąłem (bo jeżeli leży, to w archiwach; jedynym źródłem co do prędkości pociągu jest Adamczewski który wziął tą informację nie wiadomo skąd).

    • przy ustawionym nastawniku kiierunku w przód , to gdy pociąg zaczął się cofać nic nie aktywowało shp.

    • @Kuracyja to czemu o tym po prostu nie powiedzieć że są takie dwie tezy a obie wyjsniłaby taśma z prędkościomierza, która mówi jasno o pracy CA?

  • Będą następne odcinki CDK?

    • przecież to jest dopiero połowa sezonu, miałbym przerywać?

  • Spokojnie ten materiał mógłby być puszczony w TV - naprawdę profeska. Zrobić takie coś bez praktycznie żadnych zdjęć i filmów - super.

  • W rozkładzie, który pokazałeś w 7:01 jest jeszcze jeden pociąg do Wrocławia - 2603, w 1 kolumnie tabelki. Ma on wyjazd o 1:46 z Koniecpola, co by oznaczało, że w Juliance planowo powinien być o godzinie drugiej cztery. Zgadzało by się to z godziną wypadku i nie musiałby to być wtedy opóźniony 2601.

    • Konsultowałem sprawę pociągów z Jonaszem i obaj nie zauważyliśmy tego składu. Nie pasują w nim jednak dwie rzeczy: -> 2:04 to mniej-więcej godzina przejazdu pociągu przez Juliankę od Koniecpola, a pociąg-sprawca podjechał pod Turów, stoczył się i wrócił do Julianki -> 2603 był pociągiem do Jeleniej (jest opisane w górnej części rozkładu, uciąłem bo dolna by nie była wyraźna)

  • Dziękuję bardzo i mam dwie propozycje trochę bardziej historyczne. Pierwsza to Drzewce i Barwałd czyli wielkie katastrofy z czasów wojny na obecnych ziemiach polskich (choć Drzewce przed wojną były niemieckie). Druga to dwie powojenne katastrofy z roku 1946 (Łódź Kaliska i Szczecin Turzyn).

  • To jest przerazajace do jakiego stopnia trzeba być pijanym, żeby stracic kontrole nad sobą w kabinie i dopuszczać do takiej jazdy :O

  • Hej. Mam pytanie. Czy mógłbyś napisać tytuły piosenek/soundtrack z filmów czarne dni kolei? Dzięki

    • Jasne. Dzięki

    • Hej. Mam pytanie. Mógłbyś oglądać filmy do końca? Dzięki.

  • Czytałem o tym wypadku kilka dni temu, i miałem problem ze zrozumieniem co się właściwie stało. Dziękuję za ten film i wyjaśnienie. Szacun za odnalezienie wszystkich materiałów dowodowych.

  • Bardzo dobrze zrobiony odcinek. Jako Kielczanin wiem co nieco o tej katastrofie i już wyjaśniam twoje niejasności. W Juliance na boku stał pociąg Kraków - Gdynia. 2811 był wtedy ciągnięty Gagarinem na całej trasie (wiem z pewnego źródła). Natomiast co do wspominanej kolejności wyprawiania z Koniecpola to nieprawda. Oba pociągi jak słusznie zauważyłeś jechały tej nocy opóźnione. Pociąg z Krakowa dojechał linią 64 do Koniecpola o takiej porze, że ten z Lublina był jeszcze daleko (minął dopiero Włoszczowę). Stąd krakus został wyprawiony do Julianki. Pociąg ten jechał jednak wolno, natomiast pośpieszny do Wrocławia miał zacne tempo (słyszałem plotki, że nawet trochę przekraczał Vmax) by zbić opóźnienie. Stąd pociąg do Gdyni zdecydowano "zdjąć" w Juliance na bok na około 20 minut gdyż na dalszym odcinku do Częstochowy nie było możliwości wyprzedzania i Wrocław by się znowu opóźniał. Taką wersję ja znam. Potwierdonymi faktami są: -Na boku czekał pociąg do Gdyni. 2811 nie brał udziału w tej katastrofie. -Kiedy pociąg do Gdyni opuszczał Koniecpol pośpieszny do Wrocławia nie minął jeszcze Żelisławic.

  • Hej Kuracyja Wiesz coś może o katastrofie luxtorpedy w Rudnikach koło Częstochowy? Mialem kiedyś wydanie gazety w którym znajdowała się wzmianka o wypadku właśnie tego pociągu (Gazeta była nowa, chyba z 2017 roku, w niej była zmianka). O juliance opowiedziała nam mama Kiedy oglądaliśmy 3 odcinek CDK. Proszę o info jeśli wiesz coś o tej katastrofie. Film jest jak zwykle świetny

  • Ostatnio rozmawiałem o tym wypadku z mamą bo mieszkała na przeciwko dworca. Mówiła że miała parę lat jak to się stało ale była to okropna noc, jęki ludzi były przerażające wujek z dziadkiem całą noc pomagali wyciągać ludzi z wagonów, babcia darła prześcieradła na prowizoryczne opatrunki dla ratowników. Jednym słowem horror i nie zapomni tego do końca życia

  • To uczucie kiedy o historii PRL więcej nauczysz się z YT niż ze szkoły

    • @K B Celowo tak napisałem, ale mogę poprawić...

    • Szkoda, że polskiego się nie uczysz. TO uczucie.

  • Dlaczego kierownik pociągu lub konduktor nie użyli hamulca awaryjnego?

    • Nie zauważyli że jadą do tyłu.

  • Nie wiem czy coś przegapiłem ale dlaczego dyspozytor został skazany na 2 lata?

    • @Kuracyja No tak. Ale dlaczego to było działanie kryminalne? Czy udowodniono, że maszynista kiedy pojawił się w dyspozytorni już był pijany a dyspozytor przymknął na to oko?

    • Bo przydzielił maszynistę do tego pociągu.

  • Czekał, czekał i się doczekał. Jak zwykle merytorycznie 11/10

  • Nie ma to jak wieczorem obejrzeć porządny dokument

  • Robisz tak zajebista robote. Szacunek i to wielki

  • Dzieki, ciekawie było.

  • Juliankę znam najlepiej bo zazwyczaj przez nią jadę w drodze do Jury lub na pstrąga w Sygintce koło Julianki. Po dworcu spacerowałem ze dwa razy. Teraz tamtędy Pendolino na Częstochowę jeździ po „Protezie Koniecpolskiej”.

  • More, more more pls.

  • @Kuracyja sąd bierzesz dostęp do map w 3:00 jest to zwykły geoportal czy może da się z jakiegoś miejsca pobrać takie pełne mapy dla np danego regionu?

  • Dobrze zrobione. A masz może w planach katastrofy związane z wybuchem lokomotyw parowych? W latach 50. i jeszcze chyba na początku 60. było kilka.

  • Te materiały są świetne tylko za krótkie no Otloczyn to bylo to ale nie zawsze jest tyle świadków i dokumentów pozdrawiam

    • @Kuracyja Tak ciekawie opowiadasz i pokazujesz, że ja to mogę oglądać nawet 25 minut na jednym wdechu

    • Rozumie masz rację ale mnie to poprostu wciąga lubię wszystkie szczegóły itd. Pracuj dalej bo robisz kawał dobrej roboty👍

    • Im dłuższy materiał tym trudniej człowieka utrzymać przy filmie. 10 minut to średnio najlepiej.

  • Tak przerażająco śmiesznej przyczyny sie nie spodziewałem

  • "środek nocy był dla obsługi kolejnym zwykłym dniem w pracy" xDDD

    • @Kuracyja może tak: kolejna nocna służba?

    • XD

    • kolejna noc była dla obsługi kolejną zwykłą nocą w pracy... wiem, też źle xD

  • Moi dziadkowie brlai udział w tym wypadku

  • W porównaniu do ostatniego odcinka lepiej brzmisz :)

  • nie tak ruski czołg straszny co jego pijana załoga, tak samo i tu - nie ma znaczenia dlaczego ten pociąg stał na torze bocznym, problem jest pijana załoga lokomotywy, zarówno tej co brała udział w tym zdarzeniu, jak i tych innych co wożą nas pasażerów, wsiadamy do pociągu w przekonaniu, że lokomotywy prowadzą maszyniści (ludzie o wysokich kwalifikacjach i odpowiedzialni) - ile razy wsiedliśmy do pociągu który był prowadzony przez gościa "pod wpływem"

  • Znam kogoś kto jako dziecko przeżył tę katastrofę ....

  • Idiotyczna sytuacja. Ale opiszę inną. 47 lat później, północno-wschodnia Szkocja, ok 20 km od mojego domu. Sierpień 2020. Całą noc potężnie lało. Po szóstej rano skład złożony z dwóch lokomotyw spalinowych typu CLASS43 (u nas jeszcze nie zawitała elektryfikacja kolei) i czterech wagonów pasażerskich wyruszył w planową podróż do Glasgow. Z powodu mini-lockdown u w Aberdeen w pociągu podróżowało tylko siedmioro pasażerów, plus dwie osoby z załogi: maszynista oraz konduktor. Po minięciu stacji Stonehaven maszynista otrzymał rozkaz zatrzymania pociągu z powodu osunięcia gruntu na torowisko (opady deszczu). Po ok trzech godzinach debatowania i jeszcze jednej ulewie maszynista dostał rozkaz powrotu do Aberdeen. Ponieważ lokomotywy są z obydwu stron składu, więc nie było problemu z jazdą do tylu. Maszynista pokonał zwrotnicę kierującą go na tor właściwy (tutaj lewy) z prędkością 8km po czym polał ropy do cylindrów w krótkim czasie osiągając ok 120km/h przy limicie 128km/h (80mph) i z tą oto prędkością po ok 2km wjechał w świeżo utworzone NOWE osuwisko (znowu padało), które spowodowało wykolejenie. Nieszczęście polegało na tym, że wykolejenie nastąpiło tuż przed mostkiem i pierwsza lokomotywa wbiła się w jar i stanęła w płomieniach, pierwszy wagon zsunął się za lokomotywą. Wagony drugi przewrócony na dach został przygnieciony wagonem czwartym, wagon trzeci przewrócony na bok zsunął się w dół jaru również stając w płomieniach, najprawdopodobniej od lokomotywy. Tylna lokomotywa pozostała na torach przyczepiona do wagonu czwartego. Trzy osoby poniosły śmierć obsługa pociągu oraz pasażer, reszta pasażerów została hospitalizowana. Linia jest nieczynna do tej pory (10 tygodni po katastrofie) i będzie jeszcze kilka tygodni nieczynna. Trwają prace nad zabezpieczeniem przed kolejnymi osuwiskami, bo teren jest dosyć pagórkowaty. Ubolewając nad tragedią ludzie zadają sobie pytanie dlaczego maszynista dążył do rozwinięcia pełnej prędkości na niepewnym szlaku, gdy do pokonania miał nieco ponad 20km.

    • ​@Rail Highlander Wykorzystując okazje chciałbym zapytać, czy w Wielkiej Brytanii w latach 60,70 były jakikolwiek zabezpieczenia techniczne, żeby nie doszło do takiej czy innej katastrofy podobnej do tych które się wydarzyły w Polsce. Bo według mojej wiedzy wtedy nie było takich systemów, na przykład obwody torowe nie były zbyt popularne (chodzi mi o te, które wizualizują przejazd pociągu wraz z jego kierunkiem, a nie te służące tylko do blokad na nastawniach mechanicznych). System komunikacji w UK aż do lat 80 (dopóki nie wszedł GSM-R) polegał na tym, że pociąg się musi zatrzymać i albo maszynista podłączał się pod druty, albo szedł do takiej skrzynki z telefonem i z tego, co widziałem, na niektórych liniach dalej to funkcjonuje. Nie ma w UK Radio-Stopu tylko REC (Railways Emergency Call), który nie zatrzymuje pociągów a jedynie łączy wszystkich maszynistów na danym obszarze z dyżurnym ruchu. System czujności można jak wszędzie wyłączyć. Semafor jak opadł to wskazywał zezwolenie na jazdę. Jeśli pisze głupoty, to po prostu wytłumacz jak to było w tamtych czasach w Wielkiej Brytanii i jak jest tam teraz. Jestem bardzo ciekawy.

    • @gelo1238 Nie nikt, tylko Network Rail. PWay to są właśnie ludzie którzy "chodzą po torach w ulewie aby znalezc osuwisko". Jest to częścią ich pracy. Zakładam, ze podobnie jest w Polsce.

    • @Tempera101 Mógłbyś pisać dla tutejszych brukowców, bo tez podjęły temat w podobnie sensacyjny sposób... Procedura zawsze jest taka sama - maszynista raportuje, pociąg jeśli trzeba zatrzymuje, i wykonuje polecenia dróżnika. Tego dnia nie spędzono 3 godzin debatując o tym co zrobić z 1T08... trzy godziny to minęło od wyjazdu z Aberdeen do katastrofy... Ale minęło ponad dwie zanim po ocenie sytuacji, dość szybkiej, osoba która miała kompetencje “to clamp points” (sorry, nie znam polskiej terminologii kolejowej a nie mogę znaleźć! Zabezpieczyć szyny przy przejezdzie na właściwy tor) dotarła na miejsce. W takich sytuacjach, jako maszynista, jesteś tylko jednym z wielu punktów, trybikiem, stoisz i czekasz. Gdy pociąg juz mógł ruszyć spowrotem, z powodu tego, że był to „wrong direction movement”, maszynista poruszał się z prędkością która pozwala zatrzymać się przed przeszkodą, ale w momencie którym wrócił na właściwy tor, i w momencie w którym nie było żadnych innych ostrzeżeń ani ograniczeń, zaczęła go obowiązywać „line speed”. I teraz, „line speed”, to nie jest tak jak pismaki sensacyjnie przedstawiały - maksymalna prędkość, czy dozwolona prędkość, i ze maszynista „JUŻ PRAWIE!” do niej dobijał... To jest prędkość toru, nie możesz oczywiście jechać szybciej, ale tez nie powinieneś generalnie jechać wolniej... Może to będzie szokujące, ale wszystkie pociągi, wtedy gdy to jest oczywiście fizycznie możliwe, jadą ta „straszną” maksymalną prędkością... Bo jeśli nią nie jedziesz, to zaczynasz opóźniać nie tyko swój pociąg, a dojazdy do stacji masz pokazane co do sekundy, ale zaczynasz opóźniać innych. Jedna minuta stracona gdzies w Huntly w drodze do Aberdeen, potrafi do Ciebie wrócić wieczorem jako 300 minut, wyliczonych czasem aż do Portsmouth... Zatem w momencie w którym maszynista wrócił na właściwy tor, nie miał żadnych innych poleceń, żadnych ograniczeń, słońce świeciło, jest normalne, ze tak jak piszesz - „dolał oleju do silników...” A ze wcześniej padało? I było osuwisko? No... to już nie do maszynisty należy decydowanie kiedy, jakie i gdzie wprowadzać ograniczenia dla ruchu. Owszem, mamy pewną swobodę, całkiem nawet dużą, w decydowaniu kiedy zastosować „defensive driving”, ale jeśli myślisz, że jako maszynista byś sobie wyglądał przez okno, oceniał pogodę i wtedy kiedy wieje i/lub pada decydował, ze będziesz jechał sobie wolniej... bo coś za zakrętem może być... lub coś się wcześniej w trasie stało... to się mylisz. W Szkocji byś mało kiedy gdziekolwiek dojechał. Deszcz, śnieg, wiatr, mgła gęsta jak mleko, jedziesz tak samo szybko jak w słońce, tak długo jak nic trasy nie blokuje (a co blokuje to niestety czesto wiesz dopiero gdy uderzasz...), woda i śnieg nie sięgają railhead, lub nie masz innych instrukcji. A ludzie potem i tak narzekają, ze opóźnienia.... Nie znam kolejarzy w Polsce, ale myśle, ze wszędzie jest podobnie. Tamtego fatalnego poranka mieliśmy 26 incydentów związanych tylko z podtopieniami i osuwiskami na kolei w Szkocji... Sporo, ale nie odbiega to specjalnie od innych dni które w ostatnich latach stają się tu coraz częstsze. Jeśli do kogoś się RAIB przyczepi, to na pewno nie będzie to ani driver ani signaller, ale ci, którzy mając pełny obraz sytuacji nie wprowadzili „blanket speed restrictions” czy innych ograniczeń. Czy i jakie będą to zalecenia, to zobaczymy w raporcie, ale cudów czy winnych bym się nie spodziewał, bo to czy zatrzymać ruch w kraju bo gdzieś coś się może stać... to zawsze będzie trudna decyzja dla której nie będzie stałych i niezmiennych kryteriów. Bo ostatecznie, nigdy w życiu nie będziemy kompletnie „safe”, nawet jeśli spędzimy je w sypialni otoczeni poduszkami... Kolejna strona, która na pewno dostanie co najmniej „wskazówki” to będzie Network Rail, do których tory należą i którzy są odpowiedzialni za ich stan i inspekcje. Tutaj ich reżym już się zmienił bez czekania na raport. W między czasie trzeba przypomnieć, ze jest to pierwszy wypadek z ofiarami śmiertelnymi od 13 lat, i o ile, gdyby nie Covid to byłby masakrycznie tragiczny, to nadal system kolejowy w UK jest wyjątkowo bezpieczny, powiedziałbym, ze „idiot proof”. A załoga zrobiła co do niej należało i wspominanie o nich w kontekście dwóch pijaków którzy zasnęli za sterami jest wysoce niestosowne. P.S. W Szkocji jest zelektryfikowanych 25 procent linii, oczywiście głownie w terenie „zaludnionym”.

    • @Nikodem Dyzma bo ma swój jebany mózg i zna trase. Jeśli sytuacja na trasie nie jest pewna to trzeba dostosować prędkość. Nikt nie chodzi po torach w ulewie aby znalezc osuwisko.

    • Ale to chodzi o katastrofy gdzie polskie pociągi ale i tak ciekawa katastrofa w komentarzu

  • Wow, jak ty coś nagrasz to youtube zamiera...

  • Mistrz. Jak zwykle

  • Cudowny film piękne iluwielbiam twoje filmy. Jaki odcinak następny? O jakiej katastrofie?

  • Po 1. Kolejny raz dziękuję za kolejny odcinek z C.D.K. bo lubię posłuchać o błędach ludzi w transporcie. A po 2. Gdybyś nie powiedział potem że zasnęli to pomyślał bym sobie jako żart że zapomnieli swojego paliwa w postaci żytniej i postanowili wrócić po nie ;) Pozdrowionka i czekam na więcej odcinków z C.D.K.

    • Też najpierw pomyślałem, że celowo zaczęli cofać :) Pod wpływem alko i nocy mogli błędnie dojść do wniosku, że są na złym kierunku i postanowili się cofnąć do najbliższej mijanej stacji.

  • Super film, czekam na dalsze!

  • Bimber do ręki i oglądać.

  • Drogi Kuracyjo kiedy możem spodziewać się Barwałdu Średniego

  • YT twierdzi, że materiał został dodany 28 minut temu, a pierwszy komentarz jest sprzed godziny... WTF? ...a materiał jak zawsze - na poziomie. Rób dalej!

  • Oł maj gad tego mi podświadomie trzeba było w poniedziałek

  • kiedy będzie barwałd średni Kuracyja?

    • Jakiś artykuł masz? Obiło mi się to o uszy ale nie pamiętam żadnych szczegółów

  • Fajny film jest jakaś książka o katastrofach kolejowych co by cos wspominała o katastrofie kolejowe w miejscowosći Żurawica ?

    • U Reszki nie ma, więc szanse zerowe. Może kiedyś Jonasz coś zrobi...

  • To działa tak jak w td2, jak dyżurny wyprawi na zły szlak to obraca pociąg i jedzie w stronę stacji :P

    • Tak wiem żart nie na miejscu...

    • Ale oni wrócili tylem 😀 rozumiem o czym pisałeś bardzo dobrze 😃

    • ...nie.

  • W jakim to roku było?znam dobrze te miejscowosci ale niepamietam takiego wypadku.no tak pijanemu to wyrko a nie taka maszyne,napewno dramat był jak i ten w Szczekocinach takie maszyny rozprute jak szmata.

    • Jest duża pokusa, aby zasnąć (lub najpierw wypić i zasnąć) w lokomotywie. "Co się może stać? Jedzie równo jak po szynach. Zdrzemnę się trochę i obudzę na stacji docelowej" P.S. Kiedyś nagrano pilota rejsowego samolotu pasażerskiego jak śpi za sterami.

  • Kolejny dobry materiał, pozdrawiam z rodzinką

  • To czekamy na kolejny materiał 😉

  • To jak już wspomniałeś o Chorzewie to może o nim film?

  • Robisz wspaniałą robotę! Film świetnie zrobiony, doskonała dykcja, nic dodać nic ująć! Zawsze mam niedosyt, że to już koniec...

  • Widzę że moje zdjęcia w filmie... :)

    • Ano tak. Właściwie to były jedyne sensownie nadające się do wykorzystania.

  • Może następny film to katastrofa w Strażowie? Coś łączy te dwie katastrofy.

  • Wow! Nie wiedziałem, że kiedykolwiek tam był wypadek kolejowy :(

  • Szkoda, że nie ma zdjęć

  • Pytałem kiedyś o Działdowo ale chyba nici z tej katastrofy

  • Jak zawsze git tylko jedno zastrzeżenie można więcej bo jeden na tydzień to trochę mało ale git

  • SUPER FILM, KOCHAM TĄ SERIE!

  • szkoda że taki krótki, o szczegółach wypadku w Marciszewie też chętnie bym się dowiedział

    • Zapraszam na isdr.pl Tam w stosownym wątku jest przepisana kronika wypadków PRL autorstwa inż. Władysława Ryńskiego; jest to fantastyczny zbiór i opis wypadków mało znanych.

  • wchodzę sobie na yt wieczorem, patrzę, CDK, no to będzie oglądane

  • Następny film w kolejności - druga katastrofa eu07-168?