Apostazja, czyli jak odejść z Kościoła | Vlog #24

Opublikowany 29 paź 2020
Procedura apostazji nie jest skomplikowana, ale może to być trudne doświadczenie. Jak sobie z tym poradzić? Po co odchodzić? Dlaczego ja odeszłam z Kościoła? O tym dziś.
🎥 ZOBACZ TEŻ:
• Wzór wniosku o apostazję: www.apostazja.pl/wzory/Akt_apostazji_aktualizacja_04_2016.pdf
• Film Hani Es o apostazji: plthrow.info/my/wideo/3XyHj4u4nZuclqc.html
CHCESZ LEPIEJ ZNAĆ ANGIELSKI?
📚 Wreszcie zrozumiesz gramatykę z „Grama to nie drama” - arlena.altenberg.pl
📚 Nauczysz się 7000 przydatnych na co dzień słów z „Władaj i gadaj” - wladaj.altenberg.pl
00:00 Wstęp i czołówka
00:24 Jak wygląda apostazja?
02:44 Wzór wniosku
03:43 Konsekwencje apostazji
04:13 Świadectwo chrztu
05:28 Proboszcz robi problemy
06:23 Trudna rozmowa
11:00 Wiara w moim życiu
11:58 Dobry człowiek chodzi do kościoła
12:52 Funkcje Kościoła
14:17 Po co mi to?
17:17 Modlitwa poza Kościołem
18:13 Finanse Kościoła
19:44 Ksiądz po kolędzie
20:56 Jak się z tym czuję?
21:42 Przydatne słówka
22:22 Szanujmy się
DLA OCHOTNIKÓW:
✏️ Codziennie nowe „słowo na dziś” w Instastory: wittamina
TU TEŻ ROBIĘ FAJNE RZECZY:
🧠 Twitter - złote myśli: wittamina
🙊 TikTok - nowe śmieszki: vm.tiktok.com/so5A5g/
🙊 Vine - stare śmieszki w 6 sekund: vine.co/wittamina
⏰ Fanpage „Po Cudzemu”: pocudzemu
WSZYSTKIE ODCINKI „Po Cudzemu”:
bit.ly/pocudzemu
MASZ PYTANIA?
W opisach odcinków z Q&A są wszystkie, na które już odpowiedziałam:
Q&A nr 1 - plthrow.info/my/wideo/mpSUn3_M2pytaXk.html
Q&A nr 2 - plthrow.info/my/wideo/uKqhm2e2vd98hXk.html
Q&A nr 3 - plthrow.info/my/wideo/33Z1gKyrvsuLm4U.html
Q&A nr 4 - plthrow.info/my/wideo/t3mcaYinyrVre2w.html
Q&A nr 5 - plthrow.info/my/wideo/qXaBg6LVqZaGZXU.html
DŹWIĘK:
• muzyka - „Bright Wish” Kevin MacLeod - incompetech.com licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 License creativecommons.org/licenses/by/3.0/
• miks - Zgrywa Studio zgrywastudio
Pozdrawiam wszystkich, którzy czytają opisy odcinków! Jeśli przeczytałeś opis do tego miejsca, w komentarzu wpisz „Wierz w co chcesz”. :)
😂 Ostatnio przestałam korzystać ze Snapchata i teraz śmieszkuję na Instastory. Codziennie wrzucam „słowo na dziś”, a poza tym są tam jeszcze inne (nie zawsze mądre) rzeczy. Ale przynajmniej bawię się doskonale. :) To tu: wittamina

Komentarze

  • Hej, dowiedziałam się o twoim filmie od przyjaciela który zastanawia się nad apostazją. Sama jestem osobą wierzącą, wiara pomaga mi być lepszym człowiekiem i utrzymywać dobre relacje z innymi. Chciałam ci powiedzieć, że zszokowałam się gdy usłyszałam co proboszcz mówił do ciebie i jest mi z tego powodu bardzo przykro. Niestety często osoby starej daty (i nie tylko) wierzące chyba mają przekonanie że gdy wierzą to usprawiedliwia ich przed byciem chamskim wobec drugiej osoby. Chciałam również powiedzieć, że szkoda, że nie znalazłaś dla siebie korzyści jakie płyną z wiary, chociaż zdaje sobie sprawę, że dla ciebie może nie być szkoda, szanuję to. Pozdrawiam cię ciepło

  • To przykre... Serdecznie współczuje... Póki co, muszę wycofać subskrypcje.

  • Szanuję panią,uwielbiam pani lekcje ale zastanawia mnie dlaczego pani na swoim kanale zamieściła ten film?Cała ta sytuacja mocno mnie przygnębiła.

    • @Lubczyk To ty nie rozumiesz. Spinasz sie do kogos ze zrobił na WŁASNYM kanale WŁASNY film o temacie który chciał. Ma prawo nagrywac na kazdy temat jaki zechce. Nie podoba sie? Daj unsuba i sobie idź. Łaski nikomu nie robisz a jak ci sie nie podoba to sam nagrywaj na swoim kanale co ty zechcesz.

    • @Freeze Tak,tak..a ty nadal nic nie rozumiesz.

    • @Lubczyk Bo to jej kanał i ma prawo do wstawiania cokolwiek sie jej spodoba o jakiej tresci sie jej spodoba?

    • @Lubczyk Bo może? Bo ten film należy do vlogów, które co jakiś czas wstawia?

    • @Freeze Nie pytam dlaczego już nie wierzy,oczywiście że to jej prywatna sprawa ,intryguje mnie dlaczego zamieściła tutaj ten film?!

  • U nas w kościele jest ksiądz który rozmawia z nami parafianami jak z normalnymi ludźmi. Gdyby nie to że spotkałam takich ludzi w kościele to nie wiem czy nie dokonałabym apostazji. U nas w parafii nawet księża rozliczają się z każdej złotówki nie bierze po kolędzie, chrzest komunia ślub itp. Wszystko za darmo dla parafian. A jestem właśnie z małego miasta i fakt ciężko w jakim mieście nie wierzyć.

  • Spoko, że jest taka opcja. To kolejny zbity argument, że religia jest narzucana siłą przez rodziców. Macie okazję się oficjalnie wypisać. Ale weźcie to pod uwagę, że w przyszłości nie będziecie mogli być np rodzicami chrzestnymi. A to mimo wszystko fajna funkcja w życiu.

    • @Natalia Niewierzący tak, ale ekskomunikowany nie ma wstępu do kościoła.

    • @Pan Adolf Ale świadek na ślubie kościelnym może być niewierzący.

    • @Natalia No bardziej chodziło mi o świadka na ślubie kościelnym. Tak czy inaczej apostazja niczego w życiu człowieka niewierzącego nie zmienia za to zamyka kilka furtek, choć oczywiście apostazję różnież można w każdej chwili unieważnić kiedy dany człowiek naprawdę się nawróci i rzeczywiście to okaże.

    • @Pan Adolf Jak osoba niewierząca ma być najlepszym kandydatem do roli kogoś kto ma prowadzić i pilnować by bierzmowany postępował jako katolik, skoro nie wierzy? Apostata świadomie rezygnuje z możliwości bycia świadkiem i rodzicem chrzestnym bo to role religijne związane z religią, której nie chce być częścią. Jeśli rodzina/znajomi chcą by osoba niewierząca była rodzicem chrzestnym lub świadkiem bierzmowania to najwidoczniej nie mają pojęcia po co jest ta osoba i jakie ma obowiązki.

    • @Natalia Bo może rodzina/znajomi są wierzący i mimo wszystko uznaliby że dana osoba jest najleszym kandydatem do danej roli. Wierzyć w co się chce można bez apostazji. W takim kraju jak Polska gdzie obowiązuje konkordat i na Kościół płacą wszyscy bez względu na wyznanie apostazja dla danej osoby to tylko straty bo Kościół od tego nie zbiednieje a apostata pozbawia się świadomie pewnych praw.

  • Niestety obawiam się że nie w niebie napotkać można zdecydowaną większość księży.

    • @Meliapan Ja właśnie tak czynie. Życzył bym jednak wszystkim żeby żadna instytucja nie martwiła sie o nasze zbawienie za nas. Nie chce być uszczęśliwiany na siłę. Pozdro.

    • Martwmy sie o własne zbawienie.

  • 6:23 Mnie proboszcz nie zaprosił na żadną rozmowę? Nikt nie odpowiedział na mój list wysłany do parafii zarowno, gdzie byl chrzest jak i miejsce zamieszkania. Tylko,że 17 lat temu nie było wniosków online . To teraz nie wiem, czy wykreślili mnie czy nie ? Po latach mnie spotkał w trakcie kolędy w naszym bloku i zapytał czy chce o tym porozmawiać? - zdziwiona o czym? Już 5lat minęło? Nawet nie zapytal o powod odejścia . Główny powód 2003/2004 przeczytałam encyklopedię Katolicką i 2lata wcześniej książkę "byłem ksiedzem", która mną wstrząsnęła. Poza tym zaczęłam czytać biblię i odkrycie ze Kościół usunął 1 z 10-iu przykazań . Na pytanie postawione Księdzu dlaczego - nie chciał dyskutować . W żaden sposób nie odczułam decyzji apostazji z wyj. oburzenia i rozczarowania "matki chrzestnej", bo zdradziłam religie, w której bylam wychowana i przystąpiłam wg. niej do sekty. Pozostali członkowie rodziny jakoś nie dali mi odczuć, ze sa rozczarowani. Za to będąc poza tzw. 'sektą' odczułam ostracyzm... Zastanawiam się czy KRK traktuje apostazję (apostate) jako grzech "śmiertelny"( czy taki jest?) Wiem, że na te pytania pewnie nie znasz odpowiedzi, ale może ktoś z was zna odpowiedzi na pytania: CZy można wrócić po akcie apostszji do KRK? Czy trzeba przyjmować sakramenty od nowa ? Nie żebym chciała wracać po prostu interesuje mnie czy jest to możliwe.

  • A postazja ma taki wpływ na wasze życie jak odkliknięcie subskrypcji na yt. Z odwaga to nie ma nic wspólnego. Znaczenia też. Dziękujcie Kościołowi, że coś takiego wymyślił bo macie szanse zaistnieć w towarzystwie.

    • @Freeze ciekawe masz doświadczenia.

    • @Dominik Pawlik zesral to ci sie stary do zupy

    • @Freeze nie zesraj sie

    • @Dominik Pawlik Ja tez ze sa takie dzbany na swiecie i pseudokatole, ludzie z was beke maja jak tak piszecie. Pozdro od wykopu umyj grziby

    • @Freeze az się wystraszyłem...

  • Arlena jestes Mistrzem! Poplulam sie prawie: na swieta nie myje okien dla Jezusa🤣🤣🤣.

  • Dziękuję za ten filmik. Życzę wszystkiego dobrego

  • Bezbożny filmik :D Może się wypowiesz na temat świąt? Świętować to przecież cieszyć się, wigilię robisz a jak inne święta? Choinka, prezenty, Wielkanoc? Ja w tych świętach widzę, że są powiązane z porami roku i się świętuje np. nadejście wiosny i się zjada jajeczko jako znak narodzin.

  • Dla mnie to tylko oni myślą że ja należę do kościoła. Więc nawet nie musze nic opuszczać :D

  • Apostazja to świadome nałożenie na siebie ekskomuniki czyli najcięższej kary jaką może nałożyć na wiernego Kościół. Sam sakrament chrztu jest niezmazalny czyli nawet po akcie apostazji znamię duchowe nie znika i ktoś raz ochrzczony pozostanie takim do końca życia, dane o danej osobie z akt też magicznie nie wyparują, będzie tylko adnotacja że dana osoba z Kościoła wystąpiła. Takim promowaniem zdziczenia niszczy się ludzi, Kościół i Polskę. Kto ma mówić jak żyć, jakieś losowe przychlasty z Internetu czy jednak związek wyznaniowy który istnieje od ponad 2000 lat. W niebezpieczną stronę to wszystko zmierza...

    • @Freeze Jak już napisałem księża to tacy sami ludzie jak inny. Jeden się obrazi a drugi będzie bardziej tolerancyjny. Jak już też napisałem wierzący, ale niepraktyjujący albo też praktykujący na swój sposób to jeszcze co innego i trudno mówić o takich osobach jak o typowych katolikach, bo jednak katolik powinien się stosować do przykazań kościelnych.

    • @Pan Adolf Nie, przyjecie ksiedza nic nie pokazuje. Jest dużo osób co wierzy w boga ale nie wierzy w ksiezy i modlą sie do boga ale w samotnosci i nie chodza do kosciolow bo uznaja ich za zło na przykład. I to jest normalne. Dodatkowo ksiadz mogl pomyslec ze nie kazdy tu jest wierzacy i ze jesli osoba mu mówi "Dzień Dobry" to coś jest na rzeczy. Nie przesadzajmy, ksiadz to czlowiek jak kazdy inny i powinien odpowiedziec zwyczajnie na moje dzien dobry bo powiedzialem je szczerze. Po prostu nie chcialem mowic "szczesc boze" jesli nie wierze w boga bo nie widze w tym sensu. Nie obrazilem go ani nie urazilem niczym wiec nie wiem w czym rzecz. Po prostu mial problem o byle co. Jak mialem 1 ksiedza dawno temu w szkole to na moje "Dzien Dobry" normalnie odpowiadal i sam mowil ze jego to nie uraza bo wazne ze ktos mowi to szczerze i nawet podczas chodzenia po koledzie normalnie odpowiada.

    • @Freeze Tzw. Wierzący ale niepraktykujący to jeszcze co innego i tutaj nie ma nic określonego. Podchodzisz z rodziny jak widać właśnie w takej rodziny ludzi którzy średnio praktykują bo przyjęcie księdza po kolędzie to też jest jakiś wyznacznik tego kto jakim jest katolikiem. Ksiądz być może pomyślał, że jeśli wpuszczono go do domu to znaczy że wszyscy którzy w nim mieszkają są wierzący bo z resztą na pewno tak miał zapisanie w dokumentach.

    • Btw co jest złego w powiedzeniu "Dzien dobry"? Przywitałem sie? Przywitałem. Co miałem odejść bez słowa? W porównaniu do tego człowieka nie jestem chamem i prostakiem i potrafie sie przywitac jak człowiek a on najwyzej miał za wysokie mniemanie o sobie albo byc ignorantem jeśli myśli ze bede mówil do niego "Szczesc boze" kiedy nie wierze. Jaki jest tego sens mówić "szczesc BOŻE" kiedy nie wierze w boga? Chyba lepiej ze mówie tak jak uwazam, a tym ze tak powiedziałem go nie obraziłem bo nigdzie nie obraziłem jego przekonan. Na szczescie juz niedlugo nie bede mial takich problemów bo wiecej ksiedza do domu nie wpuscimy :)

    • @Pan Adolf Moja babcia wierzaca. To ze wierzy nie znaczy ze ja mam wierzyc. Babcia nie ma nic do tego ze nie wierze i nie to co niektórzy szanuje moje poglady. Co do "wizyty koledowej" to niezaleznie od tego, powinien jak normalny czlowiek odpowiedziec "dzien dobry" komus bo ja tam nie uczestniczylem i jedynie przechodziłem salonem. Natomiast ten oto człowiek (Bo na pana nie zasługuje) nie wiem czy oczekiwał ze go po stopach ucałuje czy co ale sie grubo mylił. Przy okazji, wiesz ze ktos może byc wierzacy ale na przyklad nie chodzic do kosciola i go nie wspierac tylko sie modlic samemu prawda?

  • Pani Arlena - wzorcowy przykład oportunistki. Po prostu piękne płynie z prądem.

    • Pani ArleNa jeśli już...

  • Przestanie bycie członkiem KOŚCIOŁA czyli idiota do dojenia na kasę przez pedofili🤣🤣🤣🤣

  • Mam pytanie w jaki sposób definiuje Pani naukę ?

  • Droga Pani Arleno. Z pewnością ten komentarz zaginie w tłumie innych i pewnie nawet go Pani nie zauważy. Mimo to napiszę kilka zdań, ponieważ poczułem głęboki smutek z powodu Pani decyzji i chcę się podzielić moim zdaniem. Doskonale rozumiem Pani powody dokonania apostazji. Księża w znacznej mierze nie reprezentują już ideałów religii, którą wyznają. Kościół nie jest już przykładem świętości. Wiele złych czynów, egoizm, zamknięcie się na powierzonych wiernych skutecznie odpychają dziś od Kościoła. Jednak nie stało się tak przez przypadek. Od czasu II Soboru Watykańskiego (lata 60) prawdziwy Kościół zszedł do podziemi, ponieważ duchowieństwo zostało opanowane przez masonerię, która dokonała rozkładu Kościoła od środka. Skutkiem tego jest Kościół fałszywy, heretycki - błędny, który dziś zajmuje miejsce Kościoła prawdziwego. W tym nowym Kościele poluzowane zostały wszelkie ideały, którymi chcieli żyć ludzie dążący do rozwoju duchowego, fałszywe nauczanie wyparło prawdziwą naukę Jezusa Chrystusa. Przypadki zbrodni z nieletnimi także miały miejsce, głównie przez podstawionych agentów lub też upadłych duchownych. Skutki tego wszystkiego są takie, że dziś wierni uciekają z Kościoła, widząc zło i zepsucie. Chciałbym jednak podzielić się moim punktem widzenia. Jestem osobą głęboko wierzącą. Przeżyłem swoje nawrócenie 2 lata temu. Chodzę do Kościoła tradycyjnego, bo wiem, że prawdziwy Kościół to nie upadli duchowni i wyzysk finansowy, ale zasady życia, dane nam przez naszego Zbawiciela, które są niezmienne i zawsze aktualne i żadne grzechy duchownych mnie do niego nie zniechęcą. Prawdziwa religia katolicka opiera się na miłości Boga i bliźniego, na egzaminie z życia, za który jest nagroda - życie wieczne z Bogiem w Niebie. Ceremonie takie jak Msza Św. są ważne, ale nasza wiara nie polega na "chodzeniu do kościółka", tylko na służbie Bogu i bliźniemu, na byciu dobrym człowiekiem, aby ludzi widząc nasze dobre życie, chwalili Boga i sami się nawracali. Nie dlatego, że ktoś im tak kazał, ale dlatego, że przykład ludzi wierzących "chwycił ich za serce". W każdej religii są ludzie dobrej i złej woli, to prawda. Nikt nie decyduje, w jakiej religii się urodzi. Jednak ludzie ochrzczeni, nawet wbrew własnej woli, są włączeni do wspólnoty i mają konkretne obowiązki - życie według swojej wiary. Jeśli rodzice Pani nie wychowali w tej wierze, to żadnej winy Pani nie ponosi, bo nigdy nie dane było Pani poznać istoty naszej wiary. Jednak akt apostazji jest czymś bardzo poważnym, ponieważ wyklucza Pani ze wspólnoty, poza którą nie można się już zbawić. Ktoś żyjący w innej religii może osiągnąć zbawienie na drodze nadzwyczajnej. Ale ktoś, kto raz włączony do grona ochrzczonych dobrowolnie wyrzeka się swojej wiary, stawia siebie w sytuacji straszliwego zagrożenia duchowego. Mam do Pani sympatię, ponieważ kiedyś byłem Pani widzem. Jest Pani osobą otwartą i postępującą wobec tego, co uważa Pani za słuszne. Jednak jesteśmy tu na Ziemi w jednym celu - aby zdać egzamin z miłości i zbawić swoją duszę. Pan Bóg Panią bardzo kocha jako swoje stworzenie, które chce obdarzyć największym szczęściem. Ja też kocham Panią jak siostrę, bo zależy mi bardzo na Pani zbawieniu, dlatego będę się za Panią modlił, w tym "moim" Kościele, aby któregoś dnia zrozumiała Pani konsekwencje aktu apostazji i wróciła do Ojca Niebieskiego, który chce dla Pani tego, co najlepsze. Życzę wszystkiego dobrego!

  • Cieszę się,że nie mam tego problemu i współczuję katolikom takiego Kościoła, zakłamanego, bez autorytetu i pasterzy żyjących jak magnaci...

  • Dobre rozwiązanie. Dla zdeklarowanych (z głębi serca, a nie tylko w papierach) katolików, apostazja osób, które, jak pani, z Kosciolem łączy tylko chrzest, jest oczyszczeniem Kosciola. Niech w Kosciele zostaną ludzie,, dla których eucharystia i zbawienie i ewangelia sa najwazniejsze. Nawet jest taki żart, ze Kosciol jest pełen ludzi praktykujących a niewierzących Haha. I tak naprawdę to właśnie ci nieszczęśni praktykujący-niewierzący (są wśród nich nawet kapłani! ) w dużej mierze powodują ten cały bałagan, bo to są matki j ojcowie zdezorientowanych tym całym fałszem dzieci - z jednej strony niedzielna msza, komunie, bierzmowania, śluby kościelne; a z drugiej czarne marsze itp. Człowieku, zdecyduj wreszcie! Pani zdecydowała i to jest postawa jasna i klarowna.

  • Nie zgadzam się z przemyśleniami w drugiej części filmu ale szanuję spokojne, nieagresywne podejście do tematu.

  • Z życia wiecznego też jesteś zwolniona?

  • Dla czego ateiści mają narzucać nam swoją wiarę? Państwo okradło kościoł i nie dostaje na ciebie, ale za to co stracił.

    • @Natalia co sądzisz o wierze ateistycznej, jakie ma podstawy?

    • @Natalia ciekawe są hasła strajku kobiet, zachowania w kościołach, pobicia księży,,, dym w kościołach,, itd. Tolerancja wylewa kwasem.

    • @Astor Astra Strajk kobiet walczy o rozdział państwa od kościoła i o wyprowadzenie religii ze szkół. Nie wiem co w tym złego. Nikt nie każe katolikom przestać być katolikami, nie zabrania im wierzyć, ani nie nakazuje być ateistami.

    • @Natalia strajk kobiet z feministycznymi wariatkami jest ich pełen, Dawkins to czołowy propagandzista, nie zna się na filozofia itd, a się wypowiada, znajdziesz ich dużo

    • @Astor Astra Można prosić o link do jakiegoś filmu lub artykułu? Bo nie spotkałam się nigdzie z ,,ateistycznymi propagandzistami świeckości'', a chciałbym się dowiedzieć więcej.

  • Można wierzyć w Boga i jednocześnie nie chcieć być członkiem haniebnej instytucji jaką jest Kościół Katolicki. Aczkolwiek apostazja i tak jest procesem kościelnym, a nie świeckim.

  • Świetny filmik! Sam jestem w trakcie dokonywania apostazji - oświadczenie gotowe, idę po akt chrztu. Tylko okropny dyskomfort czuję na myśl, że będę musiała słuchać jakiegoś startego gościa próbującego mnie powstrzymać i trochę mi złośliwości powiedzieć eh

    • Bo to że nakładasz na siebie ekskomunikę realnie inczego nie zmienia. Dalej będziesz w aktach, dalej jesteś ochrzczona w Kościele. Dalej płacisz podatki na Kościół, pozbawiasz się tylko min. możliwości bycia chrzestną, świadkiem bierzmowania czy świadkiem na ślubie kościelnym. Więc ja się księdzu nie dziwię, że próbuje odwieść od tej głupoty.

  • Gratuluję odwagi Arleno. Mamy podobne poglądy i podejście do tego. Dochodzi jeszcze sprawa niewolnictwa. Dosłownie! Sprawdź proszę prawo morskie/rzymskie, jeżeli akurat tego nie wiedziałaś. To kościół odwrócił się od Boga nie ludzie. Serdecznie pozdrawiam.

  • Ochrzczono mnie gdy już miałem trzy lata. Nie wiem po jaką cholerę ale bez mojej świadomej decyzji. Do Pierwszej Komunii jakoś tak mnie przekonano gdy już miałem chyba jedenaście lat. Już wtedy w żadnego boga nie wierzyłem i chyba tylko z tego powodu że nie byłem pełnoletni i zależny prawnie i ekonomicznie od rodziców to "dla świętego spokoju" nie walczyłem. W każdym razie znajomy rodziny ksiądz przyjechał ze dwa razy by mnie przygotować do Komunii. Od pół wieku nie praktykuję, nie modlę się, nie oczekuję od jakiejś siły nadprzyrodzonej opieki nad sobą. W sumie i apostazja wisi mi jak kilo kitu bo w moim życiu niczego nie zmieni. Jedynym efektem jest doprowadzenie do uściślenia prawdy o ilości osób wyznających jakąś religię. Chyba dlatego poczynię w tym kierunku odpowiednie kroki.

  • Bardzo dobrze sie słuchało. Polecam również zajrzeć na grupę fb Apostazja2020

  • Wychodzi trochę ponad 25zł od osoby na kościół rocznie

  • Krzyż wam na drogę bezbożnicy 😊

  • CHRYSTUSA mozna miec w sercu bez kosciola katolickiego ,a nawet trzeba. Oni przez tyle wiekow oszukiwali ludzi. Zbawienie tylko z laski przez Jezusa Chrystusa. Czytajcie Biblie to ratuje Zycie.

  • Pierwsze Kościoły powstawaly bazując na doświadczeniu Boga - wiecie, działy się liczne cuda, ludzie za wiarę oddawali zycie, bo widzieli, bo doswiadczyli miłości, dobroci, mocy Boga. To wszystko dzieje się również teraz, ale przyznaję, ze mało tego widać w kosciele katolickim. Przezylam kryzys wiary, ale akurat on mnie umocnił, bo świadomie postanowilam w Kosciele zostać. Niemniej rozumiem osoby, które odchodzą... Patrząc tylko po ludzku to sama bym odeszła. Poznalam osoby, które pokazały mi jak powinna wyglądać wiara i ktore stały sie nosnikiem Ducha Sw. No bo Jego naprawdę można doświadczyć i On serio zmienia życie, ale to tez ciężka praca wśród wzlotow i upadków. Ze szczerego serca odsylam do Witka Wilka czy Marcina Zielińskiego. Są to osoby świeckie (nie księża), które żyją z Bogiem na codzien i mogą stać się również waszym wzmocniem oraz wytłumaczeniem różnych nurtujacych pytan. PS Dziękuję za ten film, cenie tak szczere, bezpośrednie i nieatakujace wypowiedzi ❤️😇 PS 2 Bog również 👌😁

  • Marzę o apostazji z ZUSu...

  • Jak zostaniesz opętana to nie dostaniesz egzorcyzmów ^^

    • @Kamil Poter Gorzej jak psycholog nie pomoże...

    • XD To dobrze, lepiej iść do psychologa niż bawić się w magię

  • Wierz w co chcesz ;)

  • "oddzielanie ziaren od plew".

  • Łi mist Ju :)

  • Do kościoła nie chodzi się dla miłych ludzi 😂 ale dobra twoje zdanie

  • Arlena powiedziałaś dla mnie mega ważne i ciekawe rzeczy w tym filmiku. Wiara i duchowość jest sprawą osobistą. Zgadzam się z tym w 100%. Po przeczytaniu Biblii ze zrozumieniem zauważyłem, że religia rzymska zwana katolicką odbiega - i to bardzo - od tego co jest tam napisane. Chociaż w tym kościele księża mówią co innego. Mało tego, okazało się, że Bóg Biblii nie jest religijny. To człowiek sobie ją stworzył. Jest to związane z tym, że niektórzy ludzie uważają siebie za lepszych od innych (egoizm, pycha). Bóg nikogo nie zmusza do wiary w Niego. Bóg daje wolność wyboru. W kościele katolickim Bóg jest przedstawiony w krzywy sposób. To są moje osobiste odczucia. Każdy człowiek zasługuje na szacunek, akceptację bez względu na to w co wierzy. Pod warunkiem, ze jest to zdrowe, nie narusza granic innych ludzi, nie krzywdzi. Ten filmik również pokazuje, w jakim kraju żyjemy. Mam wrażenie, że średniowecze jest cały czas aktualne w Polsce. Boga utożsamia się albo z religią rzymską, albo ze świadkami jehowy. Celowo piszę to z małych liter. A tak naprawdę Bóg jest poza tym. Jeśli ktoś pragnie oddać sie Jezusowi to poprostu to robi. Nie potrzebny jest do tego jakiegoś magicznego rytuału. Chcesz się pomodlić to się pomódl ale nie zmuszaj nikogo do tego! W momencie, gdy ja w swojej rodzinie powiedziałem, że nie będę chodził do tego kościoła, to zostałem uznany za wariata. Poczułem się wykluczony ze społeczności, niechciany. W Polsce tak reagują ludzie. Przecież takie reguły obowiązują w sektach. Najpierw jest przymuszanie ludzi do wiary poprzez chrzest niemowląt, a później cała indoktrynacja pokazująca, że ksiądz jest najważniejszy, a papież jest ojcem świętym. Gdzie w tym wszystkim jest Bóg? Jak dla mnie to jest kult człowieka pod przykrywką chrześcijaństwa.

  • A po co komu ta apostazja ? Ja 19 lat temu przestałem uczestniczyć w jakichkolwiek obrzędach kościoła, od 19 lat nie obchodzę świąt, ani Sylwestra, nie ochrzciłem też swoich dzieci, ale mam to w nosie czy figuruję w kartotekach kościelnych, czy nie. Zresztą ta kartoteka i tak tam zostaje, a jeśli już, to jedynie jest w niej dokonany wpis o apostazji. Inna sprawa, że i tak pewnie dwa egzemplarze wniosku o apostazję, te które dostaje ksiądz lądują od razu w koszu, a trzeci osoba wypisująca się z kościoła trzyma sobie latami w szufladzie nie wiadomo po co. Naprawdę ktoś wierzy w to, że ksiądz rzeczywiście dokona formalności i wypisze kogoś z kościoła ?

  • Czy sprawdzała Pani później w jakiś sposób, czy rzeczywiście została skreślona z ‚listy wierzących’? Pytam oczywiście z ciekawości i braku zaufania do księży 😂

    • Nie ma czegoś takiego jak skreślenie, jest adnotacja przy akcie chrztu że dana osoba dokonała apostazji. Ale formalnie dalej taka osoba jest ochrzczona i w każdej chwili może się na wrócić i wtedy taka adnotacja jest usuwana, apostazja wcale nie jest drogą w jedną stronę.

  • Apostazja wielki NIC daje! Człowiek ochrzczony zostaje na wieczność CHRZEŚCIAJNINEM. Zatem taki choćby docelowo trafił do Inferno, to tam też będzie CHRZEŚCIAJNINEM, - choć upadłym. Na tej samej zasadzie: "Raz Katolik --------> Zawsze Katolik", a nienaruszalny rejestr wiernych znajduje się bezpiecznie pod adresem NIEBO! Tak jest, gdyż z tego jarzma Bożego nie da się wyjść. Patrz: Lucifer jest na zawsze wielkim Aniołem, - choć upadłym. No, - właśnie, .....

  • Zastanawia mnie parę rzeczy. Skąd jesteście tak pewni, że Boga nie ma. Owszem, nie udowodniono Jego istnienia, ale mimo starań, nie ma też dowodów na Jego nieistnienie. Innymi słowy: ludzkość nie ma jasnej odpowiedzi na to zagadnienie. Nawet jeśli nie wierzysz, po co zamykać sobie drogę powrotu do Kościoła? Niejeden ateista miewał "zrywy duchowe" w trudnych chwilach życia. I najważniejsze: po co? Wierzysz, nie wierzysz, żyjesz jak chcesz. Ale nie widzę plusów w opuszczeniu Kościoła, również dla ateisty.

    • Twoja odpowiedź "po co" w ogóle mnie nie satysfakcjonuje. Podajesz powody, co ci się w Kościele nie podoba, a nie, co zyskujesz wychodząc z niego. Ponadto Kościół to nie księża i Watykan - to tylko mała część. Kościół to ludzie, którzy do niego chodzą, którzy nie chodzą, ale byli ochrzczeni, a nawet wyznawcy innych wyznań i religii (tzw. kręgi Kościoła).

  • Niby ten materiał "nie jest po to żeby kogokolwiek zachęcać do apostazji", ale w takiej konwencji jest prowadzony. Na każde ewentualne wątpliwości, czy trudności z podjęciem tej decyzji autorka stara się przytoczyć jakieś argumenty mające jednak na celu pokonanie wewnętrznych oporów. Po drugie skoro duchowość i kwestia wiary to sprawy "wręcz intymne", to dlaczego autorka sama tą kwestię tu porusza? Miimo wszystko trudno nie odnieść wrażenia, że jednak próbuje zachęcić do tego innych. Nie podoba mi się ten sposób przekazu.

  • Moja znajoma usłyszała podczas tej procedury, że wydawało im się, że jest mądrzejsza 😅

  • Arlena nie rozumie ewangelii ani katechizmu, bo jej rodzice nie wtajemniczyli jej w temat oraz nie było nikogo, kto by jej rzecz jak najlepiej wytłumaczył.

    • @Ertix Ortografię?? Wypominanie mi jednej jakiejś literówki to naprawdę nieistotny przytyk, który nie wprowadza niczego wartościowego do dyskusji, patrz: ad personam. Ponadto, jedynie mogę się domyślać o co Ci chodzi z tym całym "mieszanie się kościoła i władzy nigdy nie przyniosło nic dobrego", a domyślam się, że pewnie chodzi Ci o korupcję, która polega na tym, że biskupi opłacani przez polityków powstrzymują się od krytyki władzy, które postępuje niewłaściwie. Korupcja oczywiście jest zła i występuje wszędzie, także w Kościele. Wiem o tym i także uważam, że jest to problem, który należy rozwiązać. Jednak Kościół i jego wierni powinni mieć pełne prawo wypowiadać się i dojść ze swoim przesłaniem do wszystkich. Tym bardziej, że (wbrew temu co uważasz) chrześcijańskie wartości ukształtowały współczesną kulturę i prawo w europie, czego przejawem może być chociażby dorobek intelektualny Adama Smitha czy dokument 'Magna carta', który wylał fundament, na którym oparli się twórcy konstytucji Stanów Zjednoczonych. Zatem poważnie mylisz się w swojej ocenie Chrześcijaństwa.

    • @Wargulpartal Jedyną osobą która tu czegoś nie rozumie jesteś Ty sam, ale trudno, widać nikt do zdrowego rozsądku Cię nie przekona. Jak już masz zamiar kogoś pouczać to zadbaj najpierw o własną ortografię. Pozdrawiam.

    • @Ertix Co z tego, że Jezus etnicznie był żydem? Poza tym, widzę, że na prawdę niewiele rozumiesz. Wiara bez uczynków jest martwa, a prawo, które jest niesprawiedliwe, należy poprawiać. Człowiekowi potrzebny jest kompas. Moralny relatywizm gotów jest uczynić z cywilizacji obóz Auschwitz z fasadą Disneylandu. Tak się dzieje, gdy np. : wartość ludzkiego życia ustępuje chęci unikania cierpienia za wszelką cenę, przy użyciu wszelkiego zła. Gdyby politycy tworzyli ustawy z myślą o dobru człowieka, tak, jak nakazują Boże przykazania i tak, jak Jezus tłumaczy w przypowieściach, świat stałby się lepszym miejscem.

    • @Wargulpartal Z mieszania polityki i religii jeszcze nic dobrego nigdy nie wynikło, i tylko ktoś nawiedzony może chcieć ustanowienia prawa Bożego jako nadrzędnego. Twój ,,Bóg" jest Żydem, ale pewnie nawet o tym nie wiesz. Kultura Europy i Ameryki nie opiera się na chrześcijanizmie, tylko to zostało narzucone.

    • @Ertix Ujmę to w ten sposób: jeżeli konstytucja wyznacza granice i imperatywy, fundamenty uszczegółowiącym prawom w ustawach, to prawo Boże jest (powinno być) konstytucją wszysstkich konstytucji. Porządek i praworządność, którą mogłbyś zaobserwować w europie i w ameryce w naszej epoce, są dalekim echem standardów cywilizacyjnych kultury łacińskiej, kultury chrześcijanńskiej, pomimo, iż współczesny porządek przestał się kojarzyć z chrześcijaństwem.

  • Jak ktoś wierzy nie w Boga tylko budynki i w jednego czy drugiego księdza to droga wolna. Nikt nikogo nie trzyma na siłę. To nie islam, że grozi za to utrata głowy yy bez przesnosni.

  • [na marginesie dodam, że poleciłbym fajne kanały yt o tematyce okołokatolickiej, choć niekoniecznie kościelnej: Dawid Mysior oraz Act17Apologetics prowadzony przez Davida Wooda, obaj mówią logicznie i elokwentnie] "Być dobrym człowiekiem" to nie jest to samo co być Świętym. "Dobroludzizm" jest płytki i potencjalnie zwodniczy. Nawet kościół w grzechach jest Świętym, ale nie dlatego, że jest doskonałym swoją własną mocą, bo ludzie nie mają wielkiej mocy i rodzą się ułomni, lecz dlatego, że jest ludem odkupionym, tj. nie istnieją grzechy na tyle ohydne, aby Bóg miał odrzucić człowieka, gdy ten zapragnie się nawrócić. Z ofiary Chrystusa ma przychodzić nadzieja, że pomimo wrodzonej niedoskonałości i wielokrotnego popełniania błędów, nie musimy być skazani na potępienie. Stwierdziłem, że "Dobroludzizm" jest płytki i zwodniczy, a to z pewnego powodu nieoczywistego dla wielu ludzi, tak katolików, jak i niewierzących. Ludzie najczęściej powstrzymują się od czynienia pozornie oczywistego zła z powodu dwóch motywacji: 1) Kierują się empatią 2) Boją się kary wymierzanej przez ludzi Obydwie te motywacje często działają, jednak mają poważne luki: socjopaci, psychopaci, osobowości narcystyczne itp. nie przejmują się empatią, nie kierują się empatią i empatii nie posiadają, a kary wymierzanej przez ludzi nie obawiają się ludzie wyjęci spod prawa, ludzie władzy, których sprawiedliwość z rąk narodu dosięgnąć nie może. W tym kontekście, okazja nie czyni złodzieja i mordercę, lecz go ujawnia. Możliwym jest racjonalne wytłumaczenie sobie, że dokonanie zła jest logiczne, słuszne, albo to, że jest dobrym, jeżeli sobie je odpowiednio uzasadnimy. Ludzie wykorzystują swoją inteligencję, aby usprawiedliwiać/racjonalizować swoje zło. Bez kierowania się normą pochodzącą z zewnątrz, nie mamy ochrony przed utonieńciem w moralnym relatywizmie. "Dobroludzizm" może na nas sprowadzić cywilizację podobną do obozu Auschwitz z fasadą Disneylandu. I nie, świeckie, państwowe kodeksy i ustawy nie będą wystarczały: istniały prawa legalnie wprowadzające zło i nadal takie istnieją. Ludzki osąd jest ułomny. Wiara nie jest rzeczą wyłącznie intymną i ma dużo mniej wspólnego z uczuciami, niż powszechnie się myśli, tak wśród katolików, jak i niewierzących. Wiara ma odmieniać serce, rozum, wpływać na postępowanie i kształtować rzeczywistość. Wiara to rzecz jak najbardziej publiczna i szukająca zrozumienia. Rozum pomaga nam odkryć dobro i zło, jednak wraz z logiką nie jest najwyższym sędzią moralności. Rozum i logika to tylko narzędzia. Etyka opiera się na hierarchii i systemie wartości, z którego ma wypływać ludzkie, świeckie prawo. System i hierarchia wartości wynika z decyzji dotyczącej postrzegania i definiowania takich pojęć jak: dobro, zło, piękno, prawda, dobrobyt, sprawiedliwość, miłość itp. itd. Dla przykładu: stwierdzenie, że ludzkie życie jest święte, że ma nieograniczoną wartość jest stwierdzeniem tak arbitralnym, jak decyzja o tym, że się zakłada istnienie Boga. Bo przecież można na ludzkie życie spojrzeć całkowicie, lub częściowo przedmiotowo i sobie to odpowiednio umotywować. Na koniec napiszę na temat dotacji państwowych dla Kościoła z perspektywy katolika. Istnieje jedno ważne uzasadnienie, dla którego finansowanie Kościoła przez państwo jest szkodliwe dla Kościoła i katolików: Kościół, będąc finansowany przez państwo, jest od tego państwa zależny i przez to może mieć ograniczoną zdolność do krytykowania władzy, gdy ta postępuje niewłaściwie. Można to porównać do sytuacji, w której dana gazeta, telewizja, kanał yt czy inne medium nie utrzymuje się z dotacji słuchaczy/odbiorców, lecz jest opłacana przez ośrodki wpływu politycznego (partia, państwo, obce mocarstwo, tajne służby itp.), w skutek czego to medium będzie stronnicze zamiast być niezależne i wierne swym odbiorcom. W temacie pedofilii w Kościele podzielę się swoją wysoce prawdopodobną hipotezą: niektórzy kapłani, którzy zostali oskarżeni o pedofilię, byli jednocześnie tajnymi współpracownikami dawnej służby bezpieczeństwa. Rekrutacja tajnych współpracowników często polegała na wykorzystywaniu haków na kandydata do współpracy. Oczywistym jest, że prawda o działalności pedofilskiej jest kompromitująca. Jednocześnie, jeżeli przykładowy ksiądz-pedofil zostałby oskarżony o pedofilię, przypuszczam, że w wyniku procesu, ksiądz-pedofil-tajny współpracownik mógłby wsypać innych współpracowników jak i swojego oficera prowadzącego. Jeżeli powyższe jest prawdą, w pełni tłumaczyłoby to, dlaczego "karą" dla księdza-pedofila jest przeniesienie. Jeżeli powyższe jest prawdą, oznaczałoby to, że nie mamy "problemu pedofilii" w kościele, lecz problem korupcji w całym systemie, wliczając w to Kościół hierarchiczny, czego objawem jest pedofilia w Kościele, a raczej bierność hierarchii Kościelnej i państwa w tym temacie.

  • Bardzo to było pokrzepiające i nie mam tu na myśli aktu apostazji jako takiego ale esencje całego przekazu - tylko tą ulgę jaką Pani odczuła po przysłowiowym 'po'. Spełnienie warunku koniecznego by żyć w zgodze z sobą, a to jest bardzo ważne inaczej sie mentalnie udusim i tu się należą wielkie brawa! Bo by żyć w zgodzie ze sobą trzeba mieć 'jaja' i asertywnie powiedzieć - Nie. Kościół Katolicki, gdy spoglądamy na niego przez pryzmat tego co się w jego szeregach dzieje do autorytetów oraz świętości jako takiej już nie aspiruje, a szkoda bo nie tworzą go tylko ludzie zepsuci ale też Ci do których mam wielki szacunek przez pracę jaką wykonują. Chyba całe zamieszanie pogłębia też fakt z bardzo mylnie używanymi pojęciami jak 'chodzenie do kościoła', 'wiara', religia, ktore ni jak się mają do duchowości człowieka, potęgują to uczucie pewengo rodzaju hipokryzji i rozdarcia. Co ciekawe mam zajomych co są apostatami i nadal uważają się za osoby wierzące. To już jest w pewien sposób smutne, że ludzie wierzący uciekają od Kościała Katolickiego by rozwijać swoją wiarę i duchowość po za nim. Rewelacyjny vlog z drugim dnem - reasumując o siebie trzeba zawalczyć nikt za nas tego nie zrobi. Dziekuję i zdrowia życzę!

  • Pani Arleno potrzebowałam takiego filmiku❣ Osobiście po wydarzeniach ostatnich miesięcy nie mam już wątpliwości co do tego, że w najbliższych miesiącach dokonam apostazji🔥⚡

  • Mam nadzieję, że wkrótce połowa ludzi odejdzie z tej pedofilskiej instytucji

  • Skąd wiadomo ile osób coś wyszukuje w Google, bo u mnie się nie wyświetla?

  • Kościół trzyma ludzi w ciemnocie a nie "wyjaśnia świat"

    • @Ertix Ad personam nic nie znaczy. Napisz, w którym miejscu się mylę.

    • @Wargulpartal Takie bzdury to moherom mów.

    • @Ertix Naucz się czytać ze zrozumieniem. Kościół nie jest święty swoją własną ludzką mocą, lecz mocą Jezusa. Tzn. aby być zrozumianym, świat nie będzie idealny, ale zamykając oczy na ideał, degradujemy się w kierunku antyideału. Należy czerpać przykład z Jezusa i świętych. Kapłan to tylko pośrednik, w obliczu wieczności jest w przybliżeniu podobnie ważny jak ministrant.

    • @Wargulpartal Kościół nie jest i nigdy nie był wyznacznikiem moralności. Szczególnie teraz.

    • Ewangelia chroni ludzi przed moralnym relatywizmem, a Kościół jest repozytariuszem Ewangelii.

  • niewierny - infidel

  • Dzięki!!!

  • Moja bohaterka i krajanka w którym kościele w Zabrzu odbierałaś akt chrztu mam nadzieję że nie w św. Annie? 😉 Pozdrawiam fany vlog👍

  • Czyli nie mogę zrobić, bo parafia, w której byłam ochrzczona jest w mieście mojej Babci. To małe miasteczko i Babcia miałaby przekichane na dzielni. 😔 Co do "dzień dobry" to ja zawsze w liceum (nie chodziłam na religię) właśnie w ten sposób witałam się z księdzem na korytarzu, na co on odpowiadał mi "dobranoc". 💁🏻‍♀️🤣

  • A ja Ci powiem że pomimo że miałem w głębokim poważaniu czy nadal jestem w księgach czy nie, po dowiedzeniu się że panowie w czarnych i szkarłatnych sukienkach dostają pieniądze na mnie zdecydowałem że chyba pora się wypisać skoro i tak od 20 lat nie bywam w kościele. Dziękuję Ci za uświadomienie. (wierny słuchacz od 2 odcinka)

  • Wiara w Boga dla mnie nie łączy się z przynależnością do kościoła..Już od lat nie chodzę do kościoła...mój mąż i dzieci też nie...ale to ze względu na fałsz a nie dlatego ,że nie wierzę w Boga...nie chce byc w szeregach takiej spaczonej organizacji....fajny filmik...teraz jak już cała prawda wychodzi na jaw(🖤)dojrzewam do tego co Pani mówi...i proszę,skoro o czymś myślimy to przyciągamy...i ten filmik "wpadł"mi w momencie kiedy bije się z tymi myślami...

  • Arlena, swietnie zrobilas ten film. Brawo. Brawo za odwage. Duzo zdrowia.

  • JAK NIE MA INNEGO CMENTARZA TO MUSZĄ NA PARAFIALNYM :)

  • Apostazja - DUMA!

  • W kościele jest się że względu na wiarę w Boga, a nie bo ma być miło.

  • Nie tylko opuszczeniem kościoła ale także przestanie wierzyć w Boga w ramach wyznania katolickiego i chrześcijańskiego.

  • Od kilku lat mam wypełniony wniosek w komputerze. Chyba nie ma sensu dłużej zwlekać, muszę wydrukować i przedłożyć.

  • przeciez Pan Bog jest wszedzie u Kowalski w piwnicy tez apropo, tego ze modlic mozna sie wszedzie.

  • jest kovid jest mozliwosc ogolno polskeiog ruchy na zrecz apostacji i wymuszenia zrobienia teog droga mailowa! do dziela!

  • zrobil bym to wiele lat temu lecz nie ebde lazil po plebaniach po kosciolach i sie prosil ! niemam zamiaru gadac z agentami watykanskiej organizacji ani na nich patzrec! zapisano mnie do tej organizacji jak bylem ledwo narodzony be zmojej zgody a teraz mam prosic o wypisanie? w dupie to mam! wytarczy wziac krzy napluc na niego zdeptac i juz jestes wolny ,a to z ejestes gdizes tam wpisany? zawsze bedziesz gdzies zapisany ...od momentu zrezygnowania z bierzmowania swiadomie postanowilem nighdy nie wejsc do budynku tej chorej organizacji nie bede uczestniczyl w jej guslach a jej agentow bede zawsze pzreganial i traktowal tak jak oni caly swiat gdy niechcial wierzyc w te gusla!

  • Dla wierzących w Chrystusa ludzi zawsze są też inne kościoły chrześcijańskie :) Sama aktualnie należę do jednej z ewangelikalnych, protestanckich wspólnot. Polecam, chrzczą się ludzie w świadomym wieku podejmując samodzielnie decyzję, pastorzy bardziej ludzcy, bo sami mają żony i dzieci no i zdecydowanie bardziej zgodne z nauczaniem Biblii miejsca, polecam! :)

  • Nie chce mi się wierzyć że katolicy przechodzą przez takie problemy.

  • Można mieć wiarę ale nie chcieć mieć nic wspólnego z kościołem. Kościół to ludzie, Bóg z nim nie ma nic wspólnego

  • Z tego co mi wiadomo, to kościół jako instytucja nie neguje faktów naukowych, a jego nauczanie nie stoi w sprzeczności z tymi faktami, chociaż nie jestem przedstawicielem organów tej instytucji i mogę się mylić. To nie zmienia faktu, że księża działający w różnych parafiach kraju są jak wszyscy ludzie - różni i nie znam wszystkich, żeby twierdzić, że żaden z nich nie głosi swoich wymysłów na temat zaćmień słońca, o których mowa w filmie. Z tego co wiem, księża muszą przejść długotrwały proces edukacji i potrafię wyobrazić sobie patologie tego systemu, zważywszy że sam przeszedłem przez polski system edukacji i widziałem wiele danych świadczących o jego ułomności. Nie wiem czy to jest oderwane od studiów liturgiczno-teologicznych i zakładam że nie. Dlatego sądzę, że księża mogą głosić patologiczne tezy, co zapewne stanowi mniejszość (na podstawie wywodu opisanego powyżej). Jednak w kościele występują patologie niekoniecznie o podłożu naukowym. Te patologie zdecydowanie wymagają zdecydowanej korekty. Jeżeli do tego jest się osobą nie wierzącą to jest naturalne, że obecnie nie chce się mieć nic wspólnego ze społecznością, o której patologiach (słusznie) wciąż informują media.

  • Wierz w co chcesz. Podpisuję się pod każdym słowem, które powiedziałaś. Szanuję Cię jeszcze bardziej.

  • U nas apostazji dokonują osoby, które są albo świadome albo głupie. Ci pierwsi robią tak z powodów,które wymieniłaś, a Ci drudzy bo idą za trendami. Za granicą ma to większy sens,bo wtedy jakaś część Twojego podatku nie jest przeznaczona na tę instytucje.

  • Bardzo prosto - pojechać do Niemiec i w sądzie załatwić to w 5 minut :D polecam!

  • A wie ktoś może, jak to jest z osobą, która przeszła na wiarę protestancką (np. baptyzm) i nie chce już dłużej uczestniczyć/być częścią kościoła katolickiego? Co w takiej sytuacji powiedzieć proboszczowi, kiedy zapyta "Czy napewno nie ma już Pani w sercu Chrystusa?" jak powiem że mam, to jak ma go to przekonać do apostazji?

  • Obecnie liczę już sobie 50 lat i po raz pierwszy w życiu zetknąłem się z tym słowem - "apostazja". Ja do Kościoła katolickiego nie chodzę od blisko 30 lat, a może więcej, ale formalnie nigdy nie wystąpiłem z tego Kościoła, gdyż ta cała procedura była mi do niczego potrzebna.

  • Pani Arleno, proszę nie myśleć, że wszyscy katolicy popierają ten koszmar jakim jest parodia nauczania religii w szkołach, bo tak trzeba to nazwać. Dla mnie wiara jest sprawą najważniejszą i jestem orędownikiem edukacji religijnej, ale właśnie jako katolik widzę, że te lekcje przynoszą więcej szkody niż pożytku. Przychodzą na nie dzieciaki, których rodzicom nie chciało się napisać zwolnienia i popisują się robiąc na złość księżom i garstce zainteresowanych, więc nikt na tym nie korzysta. To co widzą ludzie, to fakt, że płacą podatki na religię w szkołach i z tego bierze się nagonka na Kościół. Dlatego dla zdrowo myślących członków Kościoła jest to zmorą a nie żadnym przywilejem. Co do apostazji, to w kręgach przynależności Kościoła są też ludzie dobrej woli, więc jeżeli Pani proboszcz z góry umieścił Panią w Piekle to jest to tylko i wyłącznie przejaw faryzejskiego odchylenia. Wierzymy, że sakramenty są ogromnie ważne, ale ich brak nie upoważnia nikogo do wyrokowania o niczyim losie po śmierci. A tak na marginesie, dziękuję za końcówkę, bo źle wymawiałem ateistę :D

  • Dodam tylko że, obecnie przy podpisywaniu aktu apostazji (przynajmniej z mojego osobistego doświadczenia) Potrzeba DWÓCH świadków!!! U mojego znajomego Proboszcz nawet tak opóźniał sprawę, że gdy ten kolega wszedł po raz pierwszy do kancelarii kościelnej i poprosił o kontakt z Proboszczem w sprawie apostazji, to osoba, którą o to pytał powiedziała, że Proboszcza NIE MA!! A potem okazało się że TO BYŁ SAM PROBOSZCZ!!!! Czy to nie łamie w jakieś części 8 przykazania?

    • Od lutego 2016 nie potrzeba już świadków.

  • Dobrze że chociaż uczucia do karpia się nie zmieniły

  • Świetny materiał! Planuję apostazję od jakiegoś czasu i powinienem się w końcu za to zabrać. Dzięki podzielenie się ze światem Twoimi doświadczeniami :)

  • Patrząc po ilości przepełnionych nienawiścią komentarzy i łapek w dół żeby mieć przyznany status "śmiecia ludzkiego" wystarczy zaledwie ogłosić chęć apostazji, nawet nie trzeba publicznie napisać że się popiera lewicę, jest gejem, baptystą albo socjalistą. Katolicyzm w całej okrasie.

    • Zapomniałem o feministkach, o przepraszam "feminazistkach" w terminologii katolickiej

  • Przykro mi że zostałaś skrzywdzona , Przez złe istoty ludzkie . Bedę się modlił o dobro dla ciebie . A i nie jestem Księdzem żeby była jasność . Dobranoc

  • ale typ spod ciemnej gwiazdy ten sciemniony ksiądz... on bedzie w piekle, dlatego sie nie spotkacie :) :) :)

  • Nauka powstała dzięki katolicyzmowi, takie są fakty!

    • @peredryk gamoń chyba twoje, bo gdyby nie katolicyzm to nie istniałoby szkolnictwo i nauki ścisłe. Doucz się ciemniaku.

    • "Nauka powstała dzięki katolicyzmowi, takie są fakty!" Raczej urojenia.

  • Dziękuje Ci za ten film, długo się nad tym zastanawiam i zacznę to załatwiać ;)

  • Aplikuje o apostazje w przyszlym tygodniu, dzieki za filmik bardzo pomocny.

  • Super świadectwo. Dziękujemy!

  • Nie mam.odwagi isc do proboszcza bo bedzie na mnie darl jape a tegonie zniose

    • Bierzesz ze sobą dyktafon który pewnie masz w fonie i daj mu się wydrzeć a później pokaż jaki to "dobry proboszcz"

  • Wierz w co chcesz

  • Ja czytałam o księdzu, co zadzwonił na policje

  • Z tego co mówisz wnioskuję, że nie doświadczyłaś żywej relacji z Jezusem. Poniekąd rozumiem Twoją decyzję bo sam kiedyś mentalnie przestałem być katolikiem. Jednak wiele piękna które widziałem w Kościele nie dawało mi spokoju. Drążyłem temat. W końcu spotkałem w Kościele Katolickim żywego Chrystusa! Teraz nie chcę stąd odejść, bycie w kościele to jeden z największych darów jakie otrzymałem. Kocham Kościół!

    • ​@Ertix Właściwie to dotykasz sedna sprawy. Bez spotkania Boga w Kościele, czyli bez "nawiedzenia" duszy człowieka przez Boga, Kościół wydaje się zbędną, dziwną instytucją, trzymająca się zasad, nie do końca wiadomo dlaczego.

    • Kolejny nawiedzony..

  • Chyba nigdy tylu dislików nie miałaś! Nawet opuszczanie kk przez ludzi niewierzących uwiera "katolików". Niesamowite!

    • Nieee, to raczej fani nauki angielskiego, rozczarowani, że tym razem inny temat...

  • Bóg robi czystki w Kościele i nie mam na myśli Kościoła Katolickiego, ale Kościół ogólnie. Znikają statyści i udawacze, czyli ludzie, którzy tak naprawdę nigdy nie spotkali Boga, nie nawrócili się i nie byli zaangażowani. Przebudzenie idzie do Polski! 💪 Duchu Święty, ogień!

    • @Łukasz Kowalik Nie wyznaję wiary katolickiej, ale szanuję, że wolisz rozdział Kościoła od władzy i nie narzucasz swojej wiary. I życzę wam jako wspólnocie, żeby po tym wszystkim tylko sami szczerzy ludzie byli w waszych szeregach, a nie osoby, które przyjmują sakramenty na pokaz i dla imprez rodzinnych.

    • @P Oby się stało tak, jak piszesz. Będzie to naturalnym efektem przebudzenia. Słyszałem powiedzenie, że jeśli władza wejdzie w małżeństwo z kościołem katolickim to przy następnych wyborach będzie wdową 🙂 Jezus był na ziemi, kiedy Jerozolima była pod zaborem Rzymu i obowiązywało tam twarde prawo rzymskie. A jak do tego Jezus podszedł? Uznawał tą władzę, a nawet był za tym, żeby płacić podatki cesarzowi. Nie próbował zmienić prawa państwowego i nie namawiał do tego, a przecież było to prawo nadane przez zaborcę. Kościół powinien się ogarnąć, zobaczyc jak postępowali apostołowie i robić to samo: głosić Jezusa, czynić ludzi uczniami i pomagać słabszym, którzy są pokrzywdzeni między innymi przez prawo państwowe.

    • Do Polski to idzie rozdział Kościoła od państwa 😂🤦‍♀️

  • Jestem przeciwna religii w szkole, powinna być w salkach katechetycznych, ja tak miałam i było OK. Jestem oburzona, że księża zatrudniani są na etatach w szpitalach!!!, w jednym szpitalu w Bydgoszczy było aż 5 księży na etacie. Pieniądzę z NFZ powinny iść na leczenie a nie szpitalne kaplice i etaty księży. Po r. 1990 powstało mnóstwo nowych kościołó i kaplic, wykorzystują dotacje rządowe i unijne. Po co zatem kapelani wojskowi, suto opłacani?! Księżap racują teraz na etatach w szkołach, są aż 2 lekcje religii w tyg., a ofiary, z których kiedyś żyli, pozostały. Jezus żył ubogo, podobnie wielu świętych, Kościół polski opływa w dobra doczesne. To mnie razi. Podobnie jak mieszanie się w politykę i prawodawstwo. Te msze państwowe, z jakiej racji, Polska jest państwem świeckim, a modlitwa i wiara sprawą prywatną, intymną. - Dziękuję za filmik i odwagę, pozdrawiam serdecznie!!!

  • Proponuję czytać Biblię

  • A ja mam pytanie, czy ma Pani informacje taka, bo nie mogę znaleźć, czy jeśli już jestem chrzestna to czy to jakoś wpływa na sytuację? W sensie czy musi być zmiana jakąś czy coś? Bo po apostazji to rozumiem, że nie można być, ale właśnie jestem ciekawa co w sytuacji gdy jestem chrzestna.

    • raczej nie, podczas Chrztu Świętego jest przysięga,że się dziecko wychowa w wierze i będzie uczyło życia według nauki Chrystusa,jeśli wyrzekasz się Jezusa (apostazja) , to znaczy,że nie możesz nadal sprawować opieki duchowej nad chrześniakiem/czką, więc w takim przypadku dziecko pozostaje bez chrzestnej.

    • Będziesz dalej chrzestną, ale nie będziesz mogła uczestniczyć w niektórych formach życia Kościoła na skutek ekskomuniki, np. nie będziesz mogła przyjąć "eucharystii" na pierwszej komunii chrześnika/chrześnicy. Rodzice dziecka mogą mieć do ciebie pretensje, że zły przykład dajesz dziecku lub nie - zależy od rodziców. Ich ksiądz może mieć pretensje do nich pt. "co to za chrzestną wybraliście?". Nic bardziej "strasznego" ponad to, co napisałem się nie stanie.

  • Dziś wystąpiłem. Poszedłem do proboszcza, wszystko w życzliwej atmosferze i bez problemu. Nie skomentował nawet mojego przejścia na islam. Na koniec życzył zdrowia i wszystkiego dobrego. Jak widać jednak można :) Nie nazwałem też wniosku „Apostazja”, to dość duchowe podejście. Chyba lepiej nazwać „Oświadczenie woli o wystąpieniu z kościoła rzymskokatolickiego”

  • Wierz w co chcesz :) Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniami. Szczęścia!

  • Nie ida w parze w moim przypadku i dobrze mi z tym!!Pozdrawiam

  • Szacun. Też uważam, że wiara (lub jej brak) jest kwestią intymną. Kościelne megafony, procesje zakłócające ruch to jak ekshibicjonizm, a próby wprowadzania motywowanego religijnie ustawodawstwa - gwałt. Pokazywanie dostojników państwowych klękających w kościele jest jak pornografia.